Myramiah!

Gojnik Sideritis scardica na naszym balkonie w Krakowie zaczyna kwitnąć! Kilkanaście roślin pięknie się rozwija i za tydzień pewnie zacznę zbiory… Przypominam, że Sideritis scardica należy do TOP TEN ziół bałkańskich i rośnie w górach Bułgarii, Grecji, Turcji, ale też sięga dalej (lub jego krewniacy), bo bywał nazywany myramiah czyli szałwią libańską! Rośliny są okazałe, silnie aromatyczne, pokryte srebrnym kutnerem i wyraźnie potrzebują dużo światła i ciepła. Sideritis kwitnie w drugim roku rozwoju i zobaczymy co dalej… Fotografia jest aktualna ( 28 maja 2013)Image i można ją porównać z fotografią z wcześniejszego wpisu na tym blogu. W jesieni zorganizuję degustację naparu z „balkonowego” gojnika!

Warsztaty w Czerwonym Klasztorze (28-29-30 czerwca 2013) okazały się hitem i zmuszony jestem zamknąć listę główną. Osoby, które chcą bardzo brać udział w naszym terenowym spotkaniu etnobotanicznym, a nie zgłosiły tego do dzisiaj – mogę już tylko wpisać na listę rezerwową. Ostateczna lista zostanie zamknięta około 10 czerwca. Dziękuję za zainteresowanie i miłe maile i rozmowy! Zamagurze i Pieniny czekają… 🙂

Kolejny raz prowadziliśmy warsztaty z dźwiękowego mapowania miasta i nowego ogrodnictwa w Białymstoku. Następne warsztaty (trwają zazwyczaj dwa dni) zaplanowane są wstępnie na wrzesień. Białostocki Arsenał zapewnia doskonałe warunki pracy, sporo już zostało zrobione. Zapraszamy chętnych do uczestnictwa i kontaktowania się z Arsenałem www.galeria-arsenal.pl

W najbliższy piątek Radiofonia (niezależne radio w Krakowie) wyemituje ostatnią rozmowę etnobotaniczną („radiobotanikę”) w audycji Gochy Niecieckiej – W poszukiwaniu zaginionej arki… To ostatnia audycja w paśmie FM, bo władza UJ zdecydowała o likwidacji Radia. ALE… radio walczy dalej i przechodzi w  – jak to określiła Gocha N. – „mroki internetu” i mamy mocne postanowienie kontynuowania etnobotanicznych wątków w nowym, niezależnym radiu! Apeluję o wsparcie Radiofonii – konkretnie i solidnie! Bo chcemy niezależnego radia?!

 

 

 

 

Reklamy

Osoka

Wczoraj rano, korzystając z chwili odpoczynku, udało się z bliska zobaczyć piękne stanowisko bardzo interesujących roślin wodnych. Osoka aleosowata (Stratiotes aloides) to zadziwiająca roślina o wyglądzie aloesa, której roczny cykl skłania do zadumy. Główna część rośliny zazwyczaj pływa na powierzchni i jest zakotwiczona białawymi, długimi korzeniami w dnie zbiorników wodnych. W miejscach głębszych osoka rośnie na dnie i zarówno widok „aloesów” pokrywających lustro wody jak i takie „aloesowe” podwodne łąki robią wrażenie. W dawnych czasach zbierano mięsiste rośliny na pasze dla bydła i robiono z nich kompost zauważając, że skupisko osoki to znacząca ilość tzw. biomasy… Na fotografii A. Imagetrzymam osokę aloesowatą na chwilę wyjętą z płytkiego zbiornika wodnego w środku Olsztyna! Zazdroszczę takich miejskich jeziorek, stawków z osokami, ale też z żabami wodnymi (minimum dwa gatunki z tej grupy!), które dawały znakomity koncert wieczorem i przez całą noc! To one zwróciły naszą uwagę na osokę!

Warsztat etnobotaniczny na Słowacji : przypominam, że trwają jeszcze zapisy na terenowy warsztat etnobotaniczny w Czerwonym Klasztorze w ostatni weekend czerwca! Program znajdziecie w poprzednim wpisie. Jest jeszcze kilka miejsc!

Czerwony Klasztor 2013 – program warsztatu

Terenowe warsztaty etnobotaniczne – Czerwony Klasztor, Słowacja – 28-29-30.06.2013

Prowadzenie: Marek Styczyński

Ramowy program

28.06.2013 /piątek/

Krościenko n/Dunajcem, godz. 17.00 : spotkanie uczestników warsztatu na rynku w pobliżu zabytkowej studni. Piesze przejście grani Pienin i zejście do kładki na Dunajcu: Sromowce/Czerwony Klasztor, dojście do miejsca zakwaterowania: Dunajec Village.

Tematy pokazów: Beskid Sądecki, Dunajec, Ostoja Popradzka Natura 2000, Pieniny i Małe Pieniny – informacje wstępne, Pieniński Park Narodowy, przykłady roślin górskich, krajobraz kulturowy, rośliny w tradycyjnej ikonografii…

29.06.2013 /sobota/

Etnobotaniczna wycieczka w Małe Pieniny i Haligovskie Skały, zwiedzanie klasztoru (ogrody ziołowe, pracownia zielarska, legenda Brata Cypriana, zakup doskonałych mieszanek ziołowych produkowanych z ziół uprawianych w klasztorze), etnobotaniczny rekonesans w miejscowych sklepach i restauracji (miejscowe potrawy), zobaczymy m.innymi: letnią formę zimowita jesiennego oraz wawrzynka wilcze łyko, storczyki (około 5-8 gatunków), kopytnik, lulecznicę kraińską, naparstnicę, roślinność skał wapiennych (na grzbiecie Haligovskich Skał), murawy kserotermiczne, pozostałości Puszczy Karpackiej i krajobraz ukształtowany przez pasterstwo. Wieczorem przygotowanie KUND – miejsca ofiarowania ognia w tradycji indyjskiej (palenie ziół zapachowych i karpackiej agnihotry), muzyka bzu czarnego.

30.06.2013 /niedziela/

Górskie przejście do Szczawnicy, zobaczymy m.innymi: interesujące naturalne siedliska leśne, zespoły ciepłolubnych krzewów i drzew, rośliny dna lasu, rośliny naturalnych i użytkowanych łąk górskich, młaki górskie, odwiedzimy Chatę Pieniny (obiad).

Koniec warsztatu zaplanowano na ok.14.30 w Szczawnicy (PKS)

Zakwaterowanie w domkach 4 osobowych (jeden domek to: dwa pokoje 2-osobowe, prysznic z wc, pokój wspólny ze stolikiem, sofą, szafą itp.), tuż obok domków jest restauracja z całodziennym wyżywieniem oraz bar czynny do późna. W cenę warsztatu jest wliczony koszt dwóch noclegów ze śniadaniami i prowadzenie zajęć. Ubezpieczenie, przejazdy, bilet do muzeum klasztornego, obiady i kolacje uczestnicy opłacają we własnym zakresie wg. własnych upodobań. Prowadzący warsztat nie podejmuje się obowiązków przewodnika górskiego. Orientacyjna cena warsztatu to 260 zł od osoby, ale po zamknięciu listy uczestników cena może ulec zmianie (tj. zmniejszeniu!). Uczestnicy mojego warsztatu w Pieninach w 2012 roku mają 10 % zniżki od ostatecznie ustalonej ceny warsztatu.

Dojście na miejsce pokazów i warsztatów wymaga wygodnego stroju turystycznego (buty!), kurtki przeciwdeszczowej, nakrycia głowy. Warto zabrać ze sobą worki na zebrane zioła, szkło powiększające, atlasy i klucze do oznaczania roślin, aparat fotograficzny. Nie warto zabierać zapasów żywności i wody… 🙂

Poruszać się będziemy w strefie waluty euro, ale w rejonie Pienin można płacić także złotówkami, a w restauracjach – kartą płatniczą. Konieczne jest posiadanie ważnego dowodu osobistego.

Do Krościenka nad Dunajcem dojechać można każdym autobusem jadącym do Szczawnicy (10 minut jazdy do Szczawnicy!) z Krakowa, Warszawy, Nowego Targu, Nowego Sącza, Katowic…

UWAGA: Jeżeli będziecie mieli sporo czasu do godziny zbiórki w Krościenku, to najlepiej dojechać do Szczawnicy i tam czekać w jednej z licznych kawiarni lub w parkach, albo nad Grajcarkiem, a do Krościenka wrócić jakimkolwiek autobusem lub busem jadącyn w kierunkach: jak wyżej!

Zapisy przyjmuję wyłącznie drogą mailową: marek.styczynski@gmail.com

Cicmany1Zamknięcie listy uczestników planuję na 3.06.2013r.

Na fotografii Andrzeja Chlebickiego: drewniany dom z wioski Cicmany na Słowacji (okolice Ziliny) – motywy zdobnicze łączące elementy roślinne z bardzo starą magią kobiecą.

Rhodiola rosea na balkonie!

Balkonowe uprawy okazały się łaskawe i niektóre nawet zaskakujące… Do takich muszę zaliczyć odkrytego dzisiaj różeńca górskiego (Rhodiola rosea). To jedna z najbardziej interesujących roślin leczniczych i magicznych jakie żyją w Eurazji: od Tybetu, przez Himalaje, Ałtaj, Kaukaz, Karpaty aż po góry i tundrę Skandynawii. Wszystkie górskie ludy znają tę roślinę i jestem przekonany, że żeń-szeń to bardzo często właśnie różeniec czyli huculski Złoty Korzeń. W Zielniku… opisałem to co w 2010/2011 roku wiedziałem na jego temat na s. 63-65, ale teraz chętnie przygotowałbym coś znacznie większego. Z różeńca przygotowuje się lecznicze i wzmacniające preparaty, które dostępne są także i u nas. Na focie z dzisiaj i z naszego balkonu: pierwsza gałązka różeńca z kawałka kłącza jaki przywiozłem przypadkowo i bez planu sadzenia go gdziekolwiek z Sapmi za kręgiem polarnym w Szwecji. Po znalezieniu go w pokrowcach po sprzęcie biwakowym wsadziłem go do donicy. Jest mała łodyżka i czekam na więcej!rozeniecdom

Sideritis scardica na balkonie!

Gojnik (Sideritis scardica) z sadzonek wyhodowanych przez Piotra Siwka  (nasiona przywiozła z Bułgarii Natasza Styczyńska) i hodowany u nas na balkonie przez sezon 2012, bardzo ładnie przezimował! Z małych sadzonek umieszczonych wiosną w pojedynczych doniczkach udało mi się wyhodować dość spore rośliny i w jesieni przesadziłem je wszystkie do jednej, dużej donicy i przezimowałem okryte lekko na balkonie. Bardzo ładnie rosną i wydaje się, że uda się im zakwitnąć około lipca? Będzie to prawdopodobnie pierwsza udana hodowla balkonowa gojnika. Pisałem sporo na temat tej ważnej dla Bałkanów rośliny w Zielniku… na s. 197-200, ale warto przypomnieć, że jej właściwości były znane i opisane przez Dioscoridesa w Materia Medica już w I wieku n.e. Gojnik jest zbierany, uprawiany i ceniony na Bałkanach i w całej Turcji i na Kaukazie, ale także znany był w innych krajach i nazywany bywał szałwią libańską. Na fotografii A. z naszego balkonu gojnik w drugim roku życia na balkonie w Krakowie. Ziele pięknie pachnie, jest całe pokryte kutnerem i wygląda jak w srebrnym futerku… Czekamy na kwiatostany!sideritisdom

Scopolia za młodu

Lulecznica kraińska, o której wspominałem już wielokrotnie (a ostatnio w poprzednim wpisie) wg. moich obserwacji zawędrowała nad Dunajec (Pieniny, Beskid Sądecki) wraz z Rusinami, którzy sadzili ją w ogródkach jako pomocne ziele i roślinę magiczną. Zazwyczaj fotografuje się duże rośliny w fazie kwitnienia, ale w tym roku udało się mi zobaczyć jak wyglądają wczesną wiosną. Okazało się, że młode lulecznice kwitną jeszcze przed ostatecznym ukształtowaniem liści i łodygi, a trzmiele bardzo się z tego cieszą… Fotografia (14.04.2013) pochodzi z przełomu Dunajca po stronie słowackiej, gdzie kilka skupisk lulecznicy obserwuję od około 10 lat. W pierwszej fazie rozwoju rośliny lulecznica jest bardzo podobna do młodego pokrzyku wilczej jagody i różni je brak kwiatów u pokrzyku, który rozwija się w okazałą roślinę i dopiero w takiej formie zakwita. DSC_2332

Inne światy

Poranne ogrodnictwo balkonowe u siebie w domu, okazało się znakomitą odmianą po kilku dniach na Sopatowcu w Beskidzie Sądeckim. Tym razem grupa joginów nie była zbytnio zainteresowana etnobotaniką, ale kilka osób z moją pomocą zostało muśnięte potęgą roślin, daleko wykraczającą poza obszar dostępny nudnemu i prostackiemu konopnemu misjonarstwu. Wyjazdy trochę utrudniają regularne wpisy, więc podaję zaległe  linki do relacji ze święta brzozy oraz do podcastu z kolejnej audycji „radiobotanicznej” w Radiofonii u Gochy Niecieckiej.

W najbliższy piątek tj. 10 maja 2013 r. będę prowadził mega event etnobotaniczno-ogrodniczy w ramach akcji Teatru Łaźnia Nowa w Nowej Hucie pt. Tymczasowa Strefa Przetrwania – Inne światy. Tytuł eventu : Rośliny magiczne, rośliny lecznicze tylko w części oddaje pomysł Organizatorów na początek ogrodnictwa „teatralnego”, identyfikacji zielonych stref w Nowej Hucie i samoorganizacji tych, którym nie jest obojętne gdzie i jak żyją. Będzie prezentacja podstaw etnobotaniki i guerrilla gardeningu, ale także zajęcia praktyczne… jest na to trochę czasu, bo event zaczyna się o 15.00, a kończy około 18.00

Aby wzmocnić etnobotaniczny przekaz muzyką, która ma wiele wspólnego z organicznością i starymi tradycjami kontaktów z roślinami, zagramy koncert – 12 maja 2013 r. (niedziela) od ok. 16.00 w klubie Teatru. Z naszą nową muzyką Noise to Silence w czasie koncertu zaistnieje sztuka wizualizacji WOBIXA.

W okolicach Sopatowca bywamy już od blisko 20 lat i wiele z tamtejszych roślin znamy tak długo jak ludzkich przyjaciół. Jest pośród nich kilkoro indywidualistów i mocnych osobowości. Na fotografii A. wiosenna forma karpackiej rośliny mocy – pokrzyku wilczej jagody ( Atropa belladonna), którą w tej i nieco wcześniejszej fazie rozwoju, nie tak trudno pomylić z wiosennymi lulecznicami kraińskimi (Scopolia carnicola), roślinami o bardzo podobnym działaniu i znaczeniu dla tradycyjnych kultur. Przypominam, że w Zielniku… znajdziecie sporo informacji na temat pokrzyku (s.56-59) i lulecznicy (s.51-53). Poza pokrzykiem, w okolicach Sopatowca od kilku lat obserwuję ekspansję innej okazałej i interesującej rośliny – ciemięrzycy zielonej (Veratrum lobelianum), w Zielniku… opis na s.37-39.

Przypominam, że w połowie czerwca planuję kolejny terenowy warsztat etnobotaniczny w słowackich Pieninach i na Zamagurzu. Jak do tej pory zgłoszeń nie ma zbyt wiele, więc proszę o zastanowienie… program opublikuję do połowy maja. Dzisiaj jednak już wiadomo, żebelladon2013a jak poprzednio baza będzie w ośrodku turystycznym w Czerwonym Klasztorze na Słowacji, ruszamy ze Szczawnicy i wracamy do Szczawnicy, warsztat planuję na weekend: 14-15-16 czerwca 2013 r.