Dzikimi ścieżkami

clematisalpina1

Po raz pierwszy w maju przeprowadziłem dwa warsztaty etnobotaniczne i właśnie podsumowuję ten drugi: 26-29.05.2016. Z wielu powodów był to warsztat bardzo udany i wyjątkowy. Najważniejsze są rośliny i tylko wymienię kilka najważniejszych jakie udało się spotkać lub odwiedzić: lulecznica kraińska Scopolia carniolica, powojnik alpejski Clematis alpinum (przepięknie kwitnące okazy tuż przy Czerwonym Klasztorze widzicie nad wpisem), pierwiosnka omączona Primula farinosa, tłustosz Pinguicula vulgaris, listera jajowata Listera ovata, lilia złotogłów Lilium martagon, zimowit jesienny Colchicum autumnale (w swej zadziwiającej wiosennej formie z liśćmi i nasionami, ale bez kwiatów)… to tylko część fascynujących roślin, którym mogliśmy się przyglądać. Dla mnie to kolejny (…nasty?) rok w tym terenie, ale i nowe, dzikie szlaki jakie wytyczaliśmy w zimie przy okazji poszukiwania dobrej jakości drewna bzu czarnego… albo i bez okazji.

Osobną częścią tego „długiego” (zbyt krótkiego jednak…) weekendu była praca i zwiedzanie Biotopu Lechnica. Kilka drobnych prac i autorskie oprowadzanie chyba się spodobało, a dla mnie było sprawdzianem co i w jaki sposób można robić w ogrodzie. Od 2017 roku przynajmniej dwa razy do roku będziemy organizowali robocze warsztaty w ogrodzie górskim w Biotopie i dlatego wiele rozmawialiśmy o permakulturze, gatunkach roslin magicznych, użytkowych i leczniczych. Była też konkretna robota – pilna konieczność ułożenia bukowego drewna opałowego… w ekipie blisko 10. osób taka robota to kwadrans radosnej pracy, dla mnie byłby to czas, który musiałbym zabrać pielęgnacji pięknie rozwijających się roślin… dziękuję!

ukladrewna

Nowością podczas tej edycji warsztatów były wyjazdy do nieco odleglejszych miejsc: Osturni, Wyżnych Rużbachów i okolic Starej Lubovni. Uczestnicy moich warsztatów wiedza, że dbamy o odpoczynek przy dobrej, miejscowej kuchni i tym razem chyba osiągnęliśmy już najwyższy poziom w delektowaniu się specjałami z Zamagurza. Było moczenie nóg w pseudokraterze trawertynowym z ciepłą i gęsta od minerałów wodą, ale także dość wyczerpujące wejście na najwyższy szczyt Pienin czyli Wysokie Skałki (1050 m n.p.m.), który jest też najwyższym szczytem całego Pasa Skałkowego, a zalicza się go do Korony Gór Polski!

Podczas warsztatu mieliśmy także wizytę dziennikarza, który przeprowadzał spory wywiad z nami (tematem była nasza aktywność muzyczna, ale w kontekście Biotopu Lechnica) i dzisiaj już znam jego roboczą wersję! Wywiad posłużył do stworzenia bardzo interesującej opowieści z warsztatem etnobotanicznym w tle i zainteresuje zarówno badaczy roślin, jak i permakulturowych ogrodników, miłośników sztuki i muzyki eksperymentalnej. Tekstu możecie szukać w Gazecie Magnetofonowej, w numerze 3, który ukaże się w połowie czerwca: http://www.magnetofonowa.pl/kontakt/ tu można się zwracać o prenumeratę lub informacje gdzie Gazetę można kupić.

Bez wątpienia to pierwiosnka omączona Primula farinosa należy do prawdziwych rarytasów majowego warsztatu… na Słowackim Zamagurzu jest kilka jej stanowisk, a w Polsce jedno jedyne… Ci co widzieli należą do elitarnego klubu botaników. Jest sporo fotografii z wycieczki do Wyżnych Rużbachów i na Wysokie Skałki i pewnie kilka z nich jeszcze pokażę przy następnej okazji!

 

primulakwiat

 

 

 

 

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s