Zbiory

cebuleJa

Czuję, że muszę się usprawiedliwić za mniejszą niż zwykle aktywność na blogu… pisać się chce, ale czas zbiorów jest bardzo intensywny. Po dwóch i pół sezonach budowania naszej górskiej permakultury jestem już pewny, że poza mikroklimatem, obiegiem i zasobami wody, glebą także czynnik czasu jest kluczowym elementem udanej realizacji naszych zamierzeń. Rośliny kwitną i owocują w bardzo określonych porach i zazwyczaj nie czekają zbyt długo na zbieraczy. Tak jest z tzw. ziołami i roślinami leczniczymi szerzej, ale także z roślinami jadalnymi dzikimi i tymi uprawianymi w ogrodzie lub laso-ogrodach. Bioregionalizm ma tu wielkie znaczenie i dobrze połączony z obserwacjami fenologicznymi daje po kilku latach nauki i uważności wstęp do dobrej znajomości czasowych ram w jakich musimy się poruszać. Kilka osób zareagowało na wyżej reprodukowana fotę, że cebula zbyt wcześnie zebrana… bo części nadziemne powinny być obumarłe itd. Tu czynnik czasu i obserwacje fenologiczne lekko modyfikują te – w zarysach ogólnych – prawidłowe sugestie. Czasem jesteśmy zmuszeni wybrać pomiędzy mocnym podsuszaniem troszkę zbyt wcześnie zebranym plonem, a jego utrata przez zgnicie w konsekwencji ulewnych deszczy i podtopień.

cebulasuszrama

Pisałem wcześniej o eksperymentach z sadzeniem rozmaitego pochodzenia czosnku i donoszę, że najlepiej rozwijał się czosnek z Czarnogóry! Doświadczenia trwają…

W 2014 nie miałem czasu (startowaliśmy w lipcu), a w 2015 roku wszystkie (kilkadziesiąt!) sadzonki cukini zostały zjedzone przez ślimaki domowe i pomrowy. Z innych dyniowatych ocalały jedynie dwie dynie olbrzymie (i miały olbrzymie owoce!), a także jedna tykwa (Lagenaria ), która zawiązała owoce, ale wymarzły nim stały się w pełni ukształtowane. Ogórków w 2015 roku nawet nie wysiałem…Wiem, że czytelnicy działający na nizinach mogą się dziwić tak marnym wynikom, ale przypominam, że nasza permakultura leży na stromym stoku na wys. ok. 400 m n.p.m. na Zamagurzu w Karpatach i ma wystawę zachodnią, akurat w korytarz wiatrów z Tatr, tylko lekko łagodzonych szczytami wys. do 1000 metrów jakie odgradzają nas od Tatr Bielskich i wysokich. Podobne wyniki (marne) były z fasolą…

W 2016 jest całkiem inaczej… jest sporo cukini, naprawdę bujnie rozwijają się ogórki, a dini mamy kilkanaście plus kilka ładnie rosnących tykw, które jednak pewnie znowu nie dokończą rozwoju. Jest też fasola, a ziemniaki zbieraliśmy już w ostatniej dekadzie lipca. warto zaznaczyć, że ziemniaki pochodzą z upraw słowackich znanych z doskonałego smaku i miejsca gdzie się je sadzi – wielkich równi pod Tatrami w okolicach miasta Keżmark.

cukinie

fasola

fasolaziemniaki

Podobnie ma się z roślinami o właściwościach leczniczych… jest lepiej więc wydaje się, że sporo się nauczyliśmy?! Doskonale wygląda piołun, czarna malwa, ślaz i wiele innych roślin aromatycznych, przyprawowych (np. kocanka włoska u nas przezimowała i zakwitła!), leczniczych i miododajnych. Ładnie rośnie tzw. mięta meksykańska, ale też szałwia lekarska i biała. Te rośliny powoli wprowadzamy pod próg domów, aby ich oddziaływanie nie było wyłącznie kulinarne… Nie wiem jak Wy, ale dla mnie spory zagonek nagietków ma terapeutyczne znaczenie i mogę się im przyglądać wieczorem dowolnie długo. Jest taki czas, kiedy zachodzące słońce wydobywa z kolorowych kwiatów nagietków jakiś jaśniejący poblask, który zdecydowanie zwraca uwagę i koi nerwy.

slaz

slazlechnica

slazpiolun

Bardzo się cieszę, że cały ślaz jaki mamy w permakulturze w tym roku pochodzi z samosiejek z roślin posadzonych w 2014 roku! Znakomite jest w ślazie to, że czym więcej się zbiera jego kwiatów tym lepiej i obficiej kwitnie! Susz jest znakomitym elementem mieszanek i solowym składnikiem naparów!

Nie piszę tym razem zbyt wiele o roślinach dzikich, które obserwujemy i zbieramy, ale szykuje się kilka wycieczek i eksploracji interesujących miejsc i gatunków. Także w tym przypadku praktykowanie bioregionalizmu i świadomość czasu ma kluczowe znaczenie. Z radością mogę stwierdzić, że i tu zauważyliśmy spory postęp w naszych poczynaniach i ich wyniku. Jeszcze wiele przed nami, ale wspomniane czynniki pozwalają na budowanie permakultury – dobrze działającej i niezwykle satysfakcjonującej dla nas i innych mieszkańców tego kawałka Zamagurza.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy